Ukraińskie odrodzenie polietylenowe
13.07.2010 15:55:00
Po ponad dwuletniej przerwie spółka Karpatnieftiechim wznowi produkcję HDPE.
Działająca na Ukrainie spółka Karpatnieftiechim (miasto Kałusz) zapowiada wznowienie produkcji polietylenu w sierpniu br. Praca instalacji została wstrzymana ponad dwa lata temu i odtąd kraj był całkowicie uzależniony od dostaw PE z importu.
W połowie sierpnia Karpatnieftiechim uruchomi produkcję polietylenu, a wkrótce po tym – etylenu - zakomunikował kierownik służby prasowej przedsiębiorstwa, Anatolii Gietmanczuk. Spółka jest w stanie wyprodukować rocznie 250 tys. ton etylenu i 100 tys. ton polietylenu.
Przedstawiciele firmy twierdzą, że w minionych latach ich przedsiębiorstwo stało się zakładnikiem schematu biznesowego, który wykluczał samodzielne pozyskiwanie alternatywnych odbiorców produkcji. - Otrzymywaliśmy surowiec z Rosji i po jego przeróbce zobowiązani byliśmy wysyłać na eksport całość wyprodukowanego u nas chlorku winylu. W 2007 r. taka opcja biznesowa nie pozwalała na dochodową pracę przedsiębiorstwa - opowiada Gietmanczuk.
Obecnie dzięki planowanym zmianom prawnym - zniesieniu akcyzy i ceł importowych na produkty naftowewykorzystywane do produkcji etylenu - działalność firmy może ponownie stać się rentowna. Jak poinformował dyrektor generalny spółki, Siergiej Czmychałow, dla potrzeb produkcji polietylenu, Karpatnieftiechim corocznie sprowadzał z zagranicy około 700 tys. ton surowców naftowych ponosząc koszty akcyzy w wysokości 50 EUR/t i płacąc 6% cła importowego. Jak zapewnił dyrektor, zmiana schematu biznesowego i przepisów celnych pozwoli obniżyć koszty produkcji o 20-30% i umożliwi dostarczanie polietylenu, jak również innych produktów petrochemicznych na rynek wewnętrzny.
Tymczasem w 2009 roku konsumpcja polietylenu na Ukrainie, w porównaniu z poprzednim rokiem, zmniejszyła się o 7,2% i wyniosła około 294 tys. ton. Co istotne, spadek popytu w największym stopniu dotyczył HDPE (polietylenu dużej gęstości) produkowanego przez Karpatnieftiechimom. Import HDPE obniżył się aż o 11,9%. W 2009 r. udział HDPE w całkowitym imporcie PE wynosił 44% w porównaniu z 46% w 2008 r. Te 2% dawnego rynku HDPE zostało zajęte przez polietylen liniowy, którego popularność na świecie stale rośnie. Tym niemniej HDPE nadal pozostaje najbardziej pożądanym na Ukrainie typem polietylenu. W zeszłym roku uśredniona cena tego polimeru na tamtejszym rynku wyniosła 1334 USD/t, czyli o 72,3% więcej niż w 2008 r. W 2009 r. HDPE był dostarczany na Ukrainę z ponad 30 krajów. Największe wolumeny importowano z Rosji (32,5%), Czech (18,6%), Węgier (16,2%) i Korei (4,7%). Największymi dostawcami HDPE w 2009 r. były rosyjskie firmy Kazanorgsintiez i Stawrolen, zaś na kolejnych miejscach plasowały się UNIPETROL, TVK i Borealis.
Obiekty spółki Karpatnieftiechim, nie są jedynymi nieczynnymi instalacjami polietylenu na Ukrainie. Niewykorzystany stoi również zakład LDPE należący do Północnodonieckiego Zjednoczenia „Azot”. Zwycięzca przetargu na zakup tej instalacji zapowiada jej ponowne otwarcie. Aleksiej Kunczenko, prezes przedsiębiorstwa twierdzi, że koszt ponownego jej włączenia wynosi około 150 tys. USD, ale nie jest w stanie określić kiedy inwestor podejmie decyzję o wyasygnowaniu niezbędnych środków. Przypomnimy, że spór o prawo do produkcji polietylenu na instalacjach państwowego przedsiębiorstwa „Azot” trwa od 2007 roku, głównie za sprawą skarg biznesmena Konstantina Żewago, kwestionującego wyniki przetargu prywatyzacyjnego przez ostatnie trzy lata. Ukraińscy analitycy podkreślają natomiast, że stojące bezczynie instalacje spółek Karpatnieftiechim i „Azot” mogłyby łącznie zaspokoić prawie 70% zapotrzebowania Ukrainy na polietyleny.
Eksperci sceptycznie odnoszą się też do informacji o rychłej reanimacji krajowej produkcji, bowiem Karpatnieftiechim nie raz już zapowiadał wznowienie dostaw PE.
Przedstawiciele producenta podtrzymują jednak zapewnienia. – Wraz z uruchomieniem produkcji polietylenu i etylenu zacznie się oddawanie do eksploatacji kolejnych zdolności produkcyjnych. Ruszy produkcja chloru, sody kaustycznej i polichlorku winylu - zapewnia Anatolij Gietmanczuk. Przekonuje, że do połowy września uruchomiony zostanie cały łańcuch produkcyjny przedsiębiorstwa, zatrzymany w 2007 r., zaś podstawową zyskowności spółki ma być produkcja polichlorku winylu w nowej instalcji (300 tys. t/r), której uruchomienie ma nastąić we wrześniu br. Podkreśla też proekologiczne znaczenie, zabudowanych za pieniądze inwestora – rosyjskiego koncernu LUKOIL – nowych instalacji chloru i sody kaustycznej.
W 2007 r. Karpatnieftiechim wyprodukował 809,4 tys. ton produktów chemicznych, w tym 171,5 tys. ton chlorku winylu, 53,4 tys. ton sody kaustycznej, 102 tys. ton polietylenu, 103,6 tys. ton propylenu i 228,4 tys. ton etylenu.
Najświeższe informacje w kanale RSS (jak używać)
