Rząd i Sabic kontra reszta świata
08.02.2012 12:47:00
Saudyjski rząd idzie na wojnę w obronie chemii, polski chciałby się jej pozbyć.
Saudyjscy producenci petrochemikaliów utworzyli komitet do przeciwdziałania cłom antydumpingowym na całym świecie. Licząca 15. członków organizacja pod nazwą Saudi Committee of Petrochemical Manufacturers powstała w wyniku rosnącej liczby postępowań antydumpingowych wszczynanych wobec producentów petrochemicznych z tego kraju.
Celem organizacji, którą kieruje Mohamed Al Mady, CEO firmy SABIC Basic Industries Corporation (koncernu z większościowym udziałem państwa saudyjskiego) jest współpraca z rządem Arabii Saudyjskiej w reprezentowaniu interesów krajowej petrochemii za granicą.
Producenci z Arabii Saudyjskiej padli bowiem "ofiarą” ceł antydumpingowych nałożonych na niektóre z ich produktów, takich jak propylenu i metanol, w krajach takich jak Chiny, Indie i Turcja. Podczas gdy Indie i Chiny wycofały już środki antydumpingowe, Turcja nadal rozważa nałożenie cła antydumpingowego na przywóz saudyjskiego metanolu.
Komentarz
Przemysł chemiczny i petrochemiczny to branża niezwykle kapitałochłonna a zarazem bardzo ważna dla gospodarki i poziomu jej nowoczesności. W krajach rozwijających się, jak Chiny, Indie, Brazylia, Rosja, Kazachstan, Arabia Saudyjska oraz inne państwa regionu Zatoki Perskiej, sektor ten jest w dużej mierze kontrolowany i wspierany przez rządy. Tymczasem w Polsce, Mikołaj Budzanowski, minister skarbu państwa, ogłosił że państwo wyjdzie z sektora chemicznego i dał sobie półtora roku na sprzedaż do ostatniej akcji wszystkich firm z tej branży. W ramach nowego programu prywatyzacji państwo będzie chciało sprzedać akcje Grupy Ciech (38,7 proc. akcji), Zakładów Azotowych Puławy (50,67 proc. akacji) i Grupy Tarnów (32,05 proc. akcji). Czy ostatnie, nieudane prywatyzacje tej branży niczego nie nauczyły włodarzy MSP? Kto ma kupić te akcje?
Zachodnie koncerny, jak BASF czy Dow od lat deklarują brak zainteresowania udziałem w prywatyzacji polskiej chemii. A może minister liczy na fundusze inwestycyjne? Tego typu inwestor potrafi jednak zrobić dużą niespodziankę. Sprzedany funduszom węgierski BorsodChem ponownie stał się firmą państwową, tyle że kontrolowaną przez państwo chińskie za pośrednictwem firmy Yantai Wanhua. Rumuński Rompetrol po perypetiach prywatyzacyjnych znów trafił pod kontrolę rządu….tylko obcego państwa - Kazachstanu (poprzez koncern KazMunaiGaz).
Niedawno władze węgierskie dużym nakładem sił i środków odzyskały kontrolę nad koncernem MOL wraz z jego potężną petrochemią, skupioną w firmach TVK i Slovnaft i nie przejawiają już skłonności do wyzbywania się tego sektora. Nawet w krajach wysokorozwiniętych, w branży chemicznej panoszy się kapitał państwowy. Uważana za austriacką firma Borealis jest kontrolowana kapitałowo przez International Petroleum Investment Co (IPIC) z Abu Dhabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - fundusz utworzony w 1984 r. przez rząd emiratu z misją inwestowania w sektor energetyczny na całym świecie. W zeszłym roku realizują te misję IPIC uzyskał zgodę Komisji Europejskiej na przejęcie hiszpańskiej spółki rafineryjnej i petrochemicznej Compania Espanola de Petrolios (Cepsa).
Równie śmiało poczynają sobie na całym świecie brazylijskie firmy Petrobras i Braskem. Ta ostatnia wykupiła niedawno amerykański i europejski biznes polipropylenowy koncernu Dow. Oba te konglomeraty są bezpośrednio lub pośrednio kontrolowane przez rząd Brazylii, który z sektora chemicznego i petrochemicznego uczynił filar prowadzonej przez państwo polityki modernizacji kraju.
Najświeższe informacje w kanale RSS (jak używać) ePlastics News:
- Targi EPLA 2012
- Gigantyczna POLIMEROWA ENERGIA
- Nowy Członek Klubu Termoformingu
- Fabryki HDPE na sprzedaż
- Okupacja stoiska Romi Sandretto
- Słabe wyniki Borealisa
- Anwil ma już "sternika"
- Nowe centrum obsługi HUNTSMANA
- Mechaniczna Inżynieria Tworzyw
- Arburg w nowej odsłonie
pokaż całą listę »
